Ponad przeciętnością życia…

Uwielbiam Cię, Boże, w tym dniu, który ciągnie się w nieskończoność, choć za oknem słoneczna jesień. Uwielbiam Cię, za to, że wyszliśmy razem na spacer, nałapać świeżego, listopadowego powietrza!  Szliśmy tak razem w milczeniu, krok za krokiem, noga za nogą. Mały biegał radośnie tuż obok. Podskakiwał, kucał, szukając w trawie kamyków. Rzucał je przed siebie z taką [...]

Reklamy

Jestem jak drzewo…

Jestem jak drzewo. Wyciągam ku Tobie ramiona swej wiary Panie. Pragnę dotknąć nieba. Kołyszesz mnie delikatnie, tchnieniem Swej miłości. Jesteś mój Boże, jak barwny ptak, przysiadający na gałęzi. Czasami przez chwilę cieszysz Swoim śpiewem wszystko wokół, czasem na dłużej zakładasz gniazdo. Wypuszczam wtedy liście, kwitnę. Zachwycam wonią dobra, miłości, prawdy...  Radosny dźwięk Twego Słowa i zapach [...]

Miłość all inclusive

Upał. Piję kawę na tarasie, przede mną rozkrzyczane dzieci, chlapiące się wodą w dmuchanym basenie. Pełna radość - prawdziwa i taka beztroska. Mogłabym patrzeć na nich godzinami i chłonąć tę naturalność dzieciństwa... Być dla Ciebie, Panie jak te dzieci... Biec do Ciebie z taką radością, by ochłodzić się Tobą w skwarne dni mojego życia! Wskoczyć [...]

Amen! Amen! Amen!

Przywitałeś mnie "Dzień dobry". Ukradkiem uśmiechnąłeś się przez promyk jesiennego Słońca. Deszcz zapowiedział zroszenie wczoraj. Wszystko nowe staje się. Dziś jest tajemnicą Wydaje się, że niebo nie w humorze, barwy rysuje jak grymas na twarzy. Nie spieszysz się, czekasz ze mną na przystanku. Czas przenikasz, a wskazówki zegara Ne nadążają wybić Twojej miłości do mnie. [...]

Bądź sobą

Znowu to samo. Co ja robię? Zatracam siebie. Gubię siebie. Siebie prawdziwą. Spycham ją na samo dno. Tam, gdzie nie ma prawa głosu. Patrzę na grzech jakbym była kimś zupełnie innym. Wiem, że to co robię to paskudztwo, ale jest mi to obojętne. Wołam siebie samą po imieniu. Pytam, czy jeszcze tam jestem. I zaczynam płakać. [...]