Boski make-up

Moja nowa praca wymaga ode mnie staranniejszego wyglądu niż zazwyczaj. Nie to żebym nie zwracała uwagi na wygląd. Po prostu preferuję bardziej naturalny styl który bez problemu sprawdzał się w mojej wcześniejszej pracy. Teraz muszę poświęcić więcej uwagi na to co na siebie zakładam, jak układam włosy i na makijaż również. Zwykle zaczynałam dzień od Kawy i Słowa Bożego. Na spokojnie. Teraz kawę piję w pracy a Słowa Bożego słucham w drodze z telefonu. Przed wyjściem robię staranny makijaż z naciskiem na staranny. To nigdy nie była moja mocna strona nie chcę więc aby wyglądało jakbym nosiła maskę a jednocześnie nie może być to niedbałe upudrowanie/umalowanie. Strój i fryzurę muszę dobrać do planu dnia. Moje obowiązki zakładają także ‘pracę w terenie’ a czasami prosto z pracy pędzę na zajęcia. Strój musi być reprezentatywny a jednocześnie praktyczny, a włosy nie mogą po dwóch godzinach wyglądać jak gniazdo wron. Jeszcze wygodne buty i aby nie zapomnieć zabrać ze sobą kosmetyczki na potrzeby poprawek w środku dnia i jestem gotowa. Zewnętrznie jestem? Ale wewnętrznie czuję się chwilami zaniedbana. Im bardziej skupiam się na tym jak się prezentuję tym częściej zadaję sobie pytanie czy równie kompleksowo dbam o potrzeby mojego wnętrza. Czytanie Biblii rano pomaga mi zachować więcej cierpliwości, uprzejmości i serdeczności dla ludzi, których spotkam w ciągu dnia. Słowo Boże ustawia moje priorytety i zawsze do mnie wracają wskazówki płynące z Biblii które przed wyjściem z domu zaczerpnęłam. Teraz łykam Słowo Boże w pośpiechu i chociaż moje włosy są staranniej ułożone a szminka podkreśla biel zębów jak w jakiejś reklamie to czuję że muszę pilniej zwracać uwagę na kondycję mojego serca. Co wcale nie znaczy że to coś złego zwracać uwagę na swój wygląd czy poświęcać mu więcej uwagi. Po prostu jeśli ta strona naszego bycia jest w centrum, to Bóg jest na marginesie. W Księdze Jeremiasza jest takie zdanie które bardzo pasuje do poruszonej przeze mnie kwestii: Czy panna zapomni swoich klejnotów, a narzeczona swych przepasek? Mój naród jednak zapomniał o Mnie. (Jr 2, 32) Ludzka natura nie zmieniła się za bardzo mimo upływu lat i innej szerokości geograficznej. Ponad dwa tysiące lat temu Bóg przez swojego proroka podaje przykład pasujący do naszych współczesnych realiów. Materialna otoczka naszej osoby jak biżuteria czy element stroju zaprząta nas bardzo, ale Boga spychamy na margines codzienności. Choć Izraelici w czasach Jeremiasza żyli w zupełnie innej kulturze i realiach społecznych okazuje się że mamy sporo wspólnego. Ale to żadna wymówka. Zamierzam nad tym popracować aby nie powstał rozdźwięk — aby mój zadbany wygląd nie kontrastował z zaniedbanym wnętrzem. To chyba nie będzie przesada jeśli powiem że modlitwa to taki boski make-up? Bardzo chcę obok upiększania mojego wyglądu, upiększenia duszy!

Elżbieta M. Kalina

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s