Niepojęte, jak wielka jest Twa miłość do nas…

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy  kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu… (J 3 16-18)

Panie. Jakże to niewyobrażalne jest, że posłałeś swego Syna za nas. Za mnie…. Że posłałeś Go na śmierć, by nas odkupił, by mnie zbawił… Że nie zostawiłeś nas z grzechem, z nieposłuszeństwem Tobie, z oddzieleniem od Ciebie na własną prośbę, tylko posłałeś swego Syna, swoją Miłość, by nas uwolnić od nas samych…
Niepojęte to jest, jak wielka jest Twa miłość do nas. Jak potężna, jak cudowna, jak słodka… Niepojęte jest, że ciągle mówisz mi, że jestem godna tak wielkiej miłości, że jestem Twoim skarbem, Twoją perłą… Że mnie wybrałeś, ukochałeś od początku do końca… Że zakochałeś się we mnie aż tak, by oddać życie za mnie… Że pokazujesz mi, że jest taka śmierć, która daje życie…
Bo Ty nigdy nie potępiasz, lecz podnosisz. Nie oskarżasz, lecz kochasz… Wlewasz w moje serce pewność, że nie ma żadnego potępienia dla żyjących w Tobie. Widzisz we mnie więcej dobra, niż ja kiedykolwiek chyba będę w stanie zobaczyć… Może to dlatego, że po prostu widzisz siebie we mnie… Twój wzrok zalewa mnie miłością, ale też oczyszcza… Bo kiedy widzę Twoje spojrzenie utkwione we mnie, chcę byś mie oczyszczał, chcę być nieskazitelna i tylko dla Ciebie…
Dlatego będę iść, będę biec, by kochać Cię, by poznawać Cię coraz bardziej… Nie spocznę. Oddam wszystko by znaleźć tę miłość. Będę jej szukać dniem i nocą… Będę biec po Twoich śladach, iść krok za krokiem, nasłuchiwać Twojego oddechu, szukać Twojego spojrzenia… Chcę wbiec za Tobą do sali tronowej, chcę stanąć tam razem ze Starcami, Aniołami i śpiewać „Święty, Święty, Świety”… Chcę stać przed Twoim tronem i napawać się tym, jak jesteś Niepojęty i Wszechmocny… I że to wszystko tylko dla mnie… A zarazem dla każdego z nas…
Dziękuję, że dajesz mi poznać jak cudownym Bogiem jesteś, jak dobrym, jak miłosiernym, jak łaskawym… Dziękuję, że zajmujesz się wszystkim  we właściwym czasie… Dziękuję, że pochwyciłeś me serce i nie puszczasz i ciągle masz więcej dla mnie i chcesz bym pragnęła więcej i to swoje pragnienie wlewasz w moje serce…
Dziękuję, że Jesteś. Po prostu Jesteś. I za to, że ja też mogę być. Trwać w Tobie. Kocham Cię, wtulam się w Twoje serce. Amen.
Katarzyna Piwkowska
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s