Tajemnica Twojego imienia

Ważne jest, abyśmy odkryły tajemnicę naszego imienia, tego co ono oznacza. W naszych imionach ukryta jest nasza misja.
s. Anna Maria Pudełko AP

Kiedy św. Maria Magdalena szła o świcie do grobu Jezusa, burza szalała w jej sercu. Stało się coś strasznego. Ktoś, Kogo bardzo kochała, został bardzo skrzywdzony. Odszedł Ten, Który nadał jej życiu nowy sens. Coś się skończyło. Ona po ludzku nie rozumiała, że ten koniec, to tak naprwdę nowy początek. Kolejna fala rozpaczy nadchodzi, gdy zastała pusty grób. Płacze, rozpaczliwie pragnie znaleźć ciało pochowanego Jezusa. Nie tylko Go zabili, ale jeszcze ktoś zabrał ciało, któremu chciała oddać ostatni hołd, dla uczczenia Życia, które tak bardzo umiłowała. Ewangelista Jan podaje, że Maria Magdalena udała sie do grobu wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno (J 20, 1). Myślę, że ciemno było nie tylko wkoło niej, ale także – a może przede wszystkim – w jej sercu. Wyobrażam sobie, jak szła w ciemnościach, jak łomotało jej serce a łzy płynęły po policzkach na wspomnienie wydarzeń poprzedniego dnia. Tonęła w mroku. Gdzieś nad horyzontem być może niebo przybierało już nieśmiało jaśniejszy odcień, ale ona nie rozumiała, że świt tego poranka zwiastuje nowy dzień w całkiem innym sensie. I pewnie nie potrafiła się cieszyć tym budzącym się do życia dniem. Smutek okrył ją, niczym całun… Wszystko się zmieniło na dźwięk jednego słowa. Słowa, które dobrze znała. Jej imię, wypowiedziane przez Jezusa, zmienło bieg tej rozmowy – św. Jan kończy oipis informacją, że poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: «Widziałam Pana i to mi powiedział» (J 20, 18). Imię, które nadało tej rozmowie inny tor, wyraża misję powierzoną św. Marii Magdalenie – Apostołce Apostołów: udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego (J 20, 17). Słysząc swoje imię, Maria Magdalena odpowiada słowem Rabbuni. To jej imię dla Jezusa. Słychać w nim miłość, troskę i oddanie. Św. Grzegorz Wielki napisał o tym spotkaniu tak: „Niewiasto, czemu płaczesz! Kogo szukasz?” Zostaje zapytana o przyczynę bólu, aby tym bardziej wzrosła jej tęsknota, aby wymieniając imię poszukiwanego, tym większą zapłonęła ku Niemu miłością. 

Motyw życiowego powołania zawartego w imieniu pojawia się także w Księdze Rodzaju, w opisie przymierza, które Bóg zawarł z Abrahamem: Nie będziesz więc odtąd nazywał się Abram, lecz imię twoje będzie Abraham, bo uczynię ciebie ojcem mnóstwa narodów ( Rdz 17, 5). Żony twej nie będziesz nazywał imieniem Saraj, lecz imię jej będzie Sara. Błogosławiąc jej, dam ci i z niej syna, i będę jej nadal błogosławił, tak że stanie się ona matką ludów i królowie będą jej potomkami. (Rdz 17, 15-16). Pietnaście rozdziałów dalej, w tej samej Księdze, czytamy o walce Jakuba z aniołem, Autor natchniony napisał tak: Odtąd nie będziesz się zwał Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z ludźmi, i zwyciężyłeś (Rdz 32, 29). Co ciekawe, sam Jakub dopytuje się o imię tego, z którym się mocuje: Potem Jakub rzekł: «Powiedz mi, proszę, jakie jest Twe imię?» (Rdz 32, 30).

Imiona trzech Archaniołów, których posłannictwo opisuje Pismo Święte, także mają znaczenie odpowiadające ich misji. Archanioł Michael – Któż jak Bóg, ten, który walczył z upadłym aniołem i strącił go do piekieł. Archanioł Gbariel – Bóg jest moją mocą, ten, który zwiastował Najświętszej Maryii Pannie narodziny Mesjasza, w których przejawia się moc Boga, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Archanioł Rafael – Bóg uzdrawia, ten, który pośredniczył w uzdrowieniu Tobiasza-ojca (Tb 11, 7-8) i uwolnienieu Sary (Tb 6, 16-19). Księga Tobiasza podaje jeszcze przybrane imię Archanioła Rafała, Azariasz – to, które przybrał na czas wypełnienia swojej misji, gdy musiał przybrać postać człowieka. Imię Azariasz oznacza „Jahwe dopomógł”.

Imię ma znaczenie!
Ustami proroka Izajasza Bóg mówi do każdej z nas:

Nie lękaj się, bo cię wykupiłem, 
wezwałem cię po imieniu; tyś moim! 
(…) Wszystkich, którzy noszą me imię 
i których stworzyłem dla mojej chwały, 
ukształtowałem ich i moim są dziełem. 
(Iz 43, 1b. 7)

Tyś moją, mówi Bóg. Ta prawda przenika do serca i wywołuje dreszcz. Każda z nas ma dla Boga jedyną i niepowtarzalną wartość. Każda z nas ma swoją misję – coś, co tylko my jedne możemy uczynić. Jak wiele czasu tracimy w życiu goniąc za mało istotnymi jego aspektami, a jak słabo włuchujemy się w ten wewnętrzny głos, który wyjawia nam tajemnicę naszego imienia! Gubimy się w poszukiwaniu sensu tego, kim jesteśmy i jakie jesteśmy, i zdarza się, że odchodzimy od Boga tak daleko, że w żaden sposób nie jesteśmy w stanie już tego głosu usłyszeć. Zagłuszamy go, koncentrując uwagę na tym, co krzyczy do nas świat.

Czy to znaczy, że wszystko stracone? Nie! Przecież dla Boga nie ma nic niemożliwego (Łk 1, 37). On może sprawić, że mur, którym się otoczyłaś, runie jak mury Jerycha (zob. Joz 6, 20), lecz bardzo często woli przychodzić w lekkim powiewie (1 Krl 19, 12). Bardzo często droga do odnowienia relacji z Bogiem, to etap rozbierania tego wewnętrznego muru cegła po cegle… Bo Bóg do każdej z nas podchodzi indywidualnie. On wie, że każda z nas jest inna. Być może nie w każdej z nas miłość do Boga zapłonie natychmiastowym płomieniem, jak u Marii Magdaleny. Może nie potrafisz otworzyć się na tę Miłość tak, jak w głębi serca tego pragniesz. A może nie wiesz, że Bóg czeka tylko na Twoje tak, z całym bagażem pytań, obaw czy wątpliwości. Daj Mu szansę na rozwianie ich! Nie bój się stanąć przed Nim autentyczna do bólu. Nie zakrywaj swoich ran. Daj sobie szansę, na uzdrowienie. Wsłuchaj się w Jego głos wołąjący Cię po imieniu… To spotkanie z Jezusem przemieniło kobietę oskarżoną o cudzołóstwo (J 8, 1-11). Gdy z opuszczonych rąk wypadły kamienie i rozszedł się tłum została tylko nędza i Miłosierdzie (św. Augustyn). W tej właśnie chwili, sam na sam, bez udawania, bez maski, którą już zerwał tłum, On tę nędzę przemienił w jeden z najpiękniejszych klejnotów ozdabiających Kościół…

I nazwą cię nowym imieniem, 
które usta Pana oznaczą. 
Będziesz prześliczną koroną w rękach Pana, 
królewskim diademem w dłoni twego Boga. 
Nie będą więcej mówić o tobie „Porzucona”, 
o krainie twej już nie powiedzą „Spustoszona”. 
Raczej cię nazwą „Moje <w niej> upodobanie!
(Iz 62, 2b-4b)

Izabela Kasprowicz

Reklamy

One thought on “Tajemnica Twojego imienia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s