Aby wydało owoc drzewo spisane na straty…

Boże
Który podtrzymujesz świat
na Swych ramionach
Który oświetlasz Światłem
niebo i ziemię
Który wypełniasz ciszę
dźwiękami Swojej obecności
zatrzymaj się w moim domu
przyjrzyj się moim troskom
wysłuchaj mojego płaczu
i otrzyj moje łzy

Wierzę, że Twoja łaska
uratuje mnie w czasie sztormu
ocali przed potopem
uzdrowi po ukąszeniu węża
zwróci czucie w sparaliżowanym sercu
zdejmie ze mnie trąd
powstrzyma upływ życionośnej krwi
wskrzesi do życia
zerwie krępujący mnie łańcuch

Jeśli chcesz
możesz to uczynić
dla Ciebie
nie ma rzeczy niemożliwych
umocnij moje stopy na Skale
ześlij na mnie życiodajny deszcz Twych błogosławieństw
zamień wyschnięte jak pustynia serce w tętniący życiem ogród
aby ożyło to, co obumarło
aby zakwitło to, co zwiędło
aby wydało owoc drzewo spisane na straty…

Izabela Kasprowicz

Reklamy

4 thoughts on “Aby wydało owoc drzewo spisane na straty…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s