Radość w całej pełni!

Nie mogę tego nie powiedzieć!
Najpierw ze względu na Boga, który jest hojnym Dawcą, potem z poważania szczęścia duszy, a na końcu (ale wcale nie z mniejszej przyczyny, a jedynie dlatego, że w każdej wyliczance coś/ktoś musi być ostatni) z powodu każdego człowieka – również Ciebie, która/który to czytasz – bardzo chcę ogłosić, że Bóg wysłuchał modlitwy Jezusa (por. J 17, 13): mam Jego radość w całej pełni!

Bardzo cieszy mnie życie, choć wiem, co to troska, smutek, zmęczenie, rozczarowanie, przykrość, zakwestionowanie, zakpienie. A jednak mam radość i choć przeżywam ją w tym świecie, to jest ona tak wielka, że „nie może być z tego świata”. Zdarza mi się ponarzekać, czasem wracam do domu ciężka jakąś przykrością. Wśród swoich też nierzadko jakieś słowo wypróbowuje stan duszy. Gdy jednak usiądę z sobą na ziemi mnie samej, na której wszystkie niemiłe sercu stany doznają oczyszczenia i nowego postrzegania, chwytam się radości, która tak naprawdę nigdy ode mnie nie odchodzi. Wiem, dlaczego tak jest: bo Bóg jest zawsze ze mną i On daje mi tę łaskę, że niczego nie umiem przypisać sobie.

Kilka lat temu, gdy przez dłuższy czas nie umiałam wypatrzyć radości, na drodze strapień znalazłam życzliwe słowa: „zapomniałaś o wdzięczności”. Przejrzałam i przeglądam się stale… i żyję szczęśliwie. Jestem siostrą zakonną. Dzielę radość codzienności – przynagla mnie do tego wdzięczne serce. Wobec kończącego się Roku Życia Konsekrowanego, w który wpisał się mój srebrny jubileusz ślubów zakonnych, chcę podarować światu moją radość – a jednak ”nie moją”: Jezusową, dlatego tak wielką, w całej pełni.

Z natury, z daru Bożej łaski, lubię być zaangażowana w to, co robię. Nie umiem inaczej jak tylko dać siebie całą. Wysiłek, trud, „rodzenie” czegoś dobrego (szczególnie wtedy, gdy jeszcze nie jest to ukonkretnione, gdy niesie z sobą niepewność efektu końcowego) są niesione na skrzydłach pokornej wewnętrznej Prawdy: Bóg- Pan całego świata, chce być znany wszystkim, a ja wiem, że godzien jest spełnienia swego pragnienia. On sam płonie we mnie ogniem Dobroci Nieskończonej – nie mogę Jej nie głosić. Nie myślę o przemowach na rynkach miast, na areopagach współczesnego świata. Bóg sam rzeźbi siebie w prostych zadaniach mojego życia, w spotkaniach z ludźmi, a ja po prostu kiedyś zostałam porwana przez Niego w inną rzeczywistość: taką, w której ten świat wygląda po Bożemu, smakuje rozkoszami nieba, ma uśmiech wyłaniający się z oblicza Nieprzemijającego Szczęścia. Bóg codziennie posyła mnie do ludzi z błogosławieństwem i z darem dla nich. Jest nim życie wieczne. Najbliższe memu sercu wyjaśnienie tego terminu znajduję u św. Jana (J17, 3): „Aby znali Ciebie: jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa”. Każdego dnia odbieram od mojego Pana zaszczytne posłanie i idę spotkać człowieka. Niosę Prawdę Ukrytą, bo takim jest Pan. Trochę widać, kim jestem i kogo reprezentuję, bo noszę habit. Dla ludzi jednak ważniejsza od stroju jest dostępność, prosty sposób bycia, prawdziwe serce…i stanie całą sobą po stronie tak niesamowitej misji. Z mojej strony jest trochę wysiłku, o resztę troszczy się sam Bóg. Pokornie powiem: On tworzy naszą jedność. Bardzo tym się cieszę. Mogę głosić Tego, który jest całym moim światem. Nie mówię o sielance, ale o radości, która jest z głębi – nawet wtedy, gdy mnie- kobiecie z krwi i kości powie dziecko w szkole: „a tato mówił, że siostra opowiada głupoty” (a dotyczyło to Eucharystii).

Modlę się z Jezusem: Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał. Objawiłem Imię Twoje i nadal będę objawiał.

Jezu, Twoja troska jest moją misją. Wszystko, co Twoje, jest moim…, aby świat poznał i miał radość w całej pełni.

s. Bernarda Pogoda SSpS

Reklamy

One thought on “Radość w całej pełni!

  1. „Nie myślę o przemowach na rynkach miast, na areopagach współczesnego świata. Bóg sam rzeźbi siebie w prostych zadaniach mojego życia, w spotkaniach z ludźmi,…” ale piękne zdania!

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s